|










|
Drodzy Terapeuci!
Właściwie nie wiem co powinienem napisać, bo aż tak wiele zmieniło się w moim życiu. Przyjeżdżając na Wasz turnus antydepresyjny prawdę mówiąc nie spodziewałam się zbyt wiele.
To co otrzymałem od Was w ciągu tygodnia przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Udało się Wam zmienić moje widzenie siebie i otaczającego mnie świata o 180o. Przygnębienie, niechęć do życia i niska samoocena zniknęły gdzieś i nawet nie zauważyłem kiedy. Jestem zadowolony, pełen wiary we własne siły, uśmiechnięty, powiedziałbym nawet szczęśliwy. Najważniejsze
jest jednak to, że zmianę jaka zaszła we mnie zauważają przyjaciele, rodzina i znajomi. Jeżeli takie zmiany na lepsze jak u mnie występują również u innych uczestników turnusu,
to możecie być spokojni nie zabraknie Wam chętnych na turnusy i terapie. Kilkoro moich znajomych zamierza skorzystać z Waszej oferty. Dziękuję Wam bardzo za mój powrót do życia.
Pozdrawiam Jarek W. z Łodzi
Marzenko i Pawle!
Wasza psycho-czakroterapia jest wręcz niesamowita. Nie spodziewałam się, że będę ją aż tak namacalnie odczuwała. To co robi Paweł to mistrzostwo świata, nie dość że jest wspaniałym
człowiekiem to chyba w pracy z energiami niema sobie równych. Pierwszy raz poczułam jak w moim ciele płynie energia, jak przyjemne i miłe jest oczyszczanie mojej aury. Czułam się
potem taka lekka i czysta. Marzenko jesteś młodą kobietą posiadającą niesamowity dar, który doskonale wykorzystujesz w trakcie psychoterapii. Otwierasz nie tylko serca pacjentów
ale również ich umysły. Uwalniałaś głęboko skrywane przez nas emocje z takim wdziękiem i profesjonalizmem, że człowiek czuł się szczęśliwy, że wreszcie pozbył się ciążącego mu latami
balastu i w efekcie może swobodnie zrobić krok naprzód. W moim przypadku krok na drodze dalszego rozwoju. Dziękuję Wam obojgu za wszystko co dla mnie zrobiliście. Cieszę się, że
było mi dane Was spotkać i przez chwilę z Wami pobyć. Jestem pewna, że jeszcze się spotkamy.
Ściskam i całuję Bożena G. z Wrocławia
Witajcie kochani!!
Zastanawiałam się co mam napisać, ale najlepiej zacząć od początku. Przez długich 9 lat staraliśmy się z mężem o dziecko, niestety bez rezultatu mimo leczenia hormonalnego i bolesnych badań. Niby wszystko było dobrze, nie było żadnych przeszkód i powinnam zajść w ciążę. Niestety mijał rok po roku i ciągle nic a lekarze rozkładali ręce. Powoli traciliśmy nadzieję, rozważaliśmy poważnie adopcję. Przyznam szczerze, nie bardzo wierzyłam w to co przeczytałam o Waszej terapii "bezpłodności" już próbowałam cudownej ponoć bioenergoterapii bez rezultatu. Postanowiliśmy po długim namyśle jeszcze raz zaufać i spróbować. Psychoterapia super profesjonalnie i z humorem, natomiast bioenergoterapia i wszystkie inne tego typu terapie to coś czego nie da się opisać to trzeba przeżyć, odczuć na własnej skórze i to poczucie bezpieczeństwa, pewności że nam się uda. Cieszę się, że pojechaliśmy na turnus do Kudowy. Nie popełniłam błędu.Jestem w 8 miesiącu ciąży ( usg mówi, że to chłopak ) choć nie wystarczył tygodniowy turnus i konieczne były jeszcze dwa zabiegi w gabinecie, ale cóż to jest w porównaniu z kilku letnim leczeniem przez lekarzy. Jestem w ciąży, jestem szczęśliwa i bardzo, bardzo wdzięczna. Na koniec apel do takich jak ja: Spróbujcie bo warto jeszcze raz zaufać, uwierzyć i dać sobie szansę na szczęście. Ja zaufałam, spróbowałam i szczęście uśmiechnęło się do mnie.
Magda B. z Konstantynowa Ł.
|
|